Napisz do nas

Ośrodki wypoczynkowe Kryta pływalnia Obiekty sportowe i tereny rekreacyjne

Archiwum aktualności 

 

Ani się obejrzeliśmy a od I Pływackich Mistrzostw Amatorów upłynął okrąglutki rok. Wiele się przez ten czas nauczyliśmy, pływacy doszlifowali technikę, podciągnęli formę i znowu mogliśmy się przymierzyć do rekordu Otylii. Dobrze, że mamy Otylię, do której talentu, wytrwałości i wyników możemy się przymierzać, nie byle jaki to wzór.

Pływanie już na stałe wpisało się do tradycji naszych janowskich imprez, a to dzięki tym, którzy pływać chcą, lubią i nie boją się wzajemnej rywalizacji. Śmiałków tym razem do zawodów zgłosiła się prawie setka, w czternastu kategoriach wiekowych, od najmłodszych rocznik 2000 i młodsi do rocznika 1987 i starsi. Nie dopisały nam tylko panie z rocznika 1987 i starsze, ale mamy nadzieję, że i one w końcu uwierzą w swoje możliwości, które zresztą niejednokrotnie można podziwiać na basenie sportowym.

Przepięknie zaprezentowała się młodziutka sekcja pływacka prowadzona przez panów Czajkowskiego i Smyłę, która dodatkowo, poza konkursem, zaprezentowała pokazowy wyścig na 50m. A już w całkowity zachwyt wprowadziła nas młodziutka zawodniczka z rocznika 1998, Izabela Łukasiewicz, która jako jedyna popłynęła delfinem, łezka w oku się zakręciła i od razu przed oczami stanęło nam wspomnienie mistrzyni Otylii, gdy ustanawiała rekord naszej pływalni. Co za emocje.

Dzieciaki pływały po prostu koncertowo. Rodzice z dumą śledzili ich poczynania z trybun, my też byliśmy z nich dumni, to przecież też nasi „wodni” wychowankowie, zdrowe, wysportowane pokolenie, miło popatrzeć.

Wyścig gonił wyścig, nieco z boku młode zwyciężczynie i zwycięzcy rezolutnie udzielali wywiadów dla telewizji regionalnej, która okiem kamery na bieżąco śledziła ich „wodne” poczynania. Zawodnicy zmieniali się jak w kalejdoskopie, coraz starsi, coraz bardziej rośli, szybcy i coraz lepsi technicznie.

Tym razem do rekordu Otylii (30:78s) tylko się zbliżyliśmy. Mistrzyni okazała się lepsza, ale puchar dla najlepszego zawodnika ponownie trafił w ręce pana Zbigniewa Kapronia (31:08s). Gratulujemy panie Zbyszku formy i życzymy utrzymania jej jeszcze długo, bo następcy już rosną…

Zobacz oficjalne wyniki zawodów

Zobacz galerię zdjęć 

Dodano: 12 lutego 2010 r.

Poprzednia strona Następna strona

Miejski Ośrodek Sportu  i Rekreacji 
w Janowie Lubelskim